MASKARADA

caly swiat to scena
a ludzie na nim to tylko aktorzy
kazdy z nich wchodzi na scene i znika
a kiedy jest na niej gra rozne role

WILLIAM SHAKESPEARE
("Jak wam sie podoba" 1598-1600

wtorek, 21 czerwca 2011

ZYCIE NA GORACO.

moje kobitki kochane .goracaa relacja z warsztatow przedzenia welny. przygotowylalam sie od miesiaca i prawie sie ugotowalam hahhaha.ale warto bylo.juz teraz bede sama sobie welenki robic.cudnie posszlo , hahah ja poprostu mam talent lalalallalalalala( tak powiedzila pani prowadzaca.-dziewczyno masz talent );) uprzedlam sobie cala szpule.Nie bede duzo pisac dzisiaj poogladajecie sobie. Kolowrotki sa rozne ale wszystkie maja sygnature "ashford" i pochodza z Nowej Zelandii. Stamtad rowniesz pochodzila pani instruktorka . gremplarka wrzeciono.ciezko idzie ;) s Pan od napraw.Niestety mojego nie potrafil naprawic. hahahahah .Angielska przypadlosc.Czasem sie dziwie jak ci ludzie sa zaszufladkowani. Maja klapki na oczach jak konie ,tylko prosta wytyczona droga, jesli troszke zboczyc to juz niestety sie nieda .Mam nadzieje ze wiecie o co chodzi.Naszczescie mam w domu polskiego chlopaka co nie jedno w zyciu robil.Wrocilam do domu i moj chlop sam poprawl mi kolowrotek ,nasmarowal i jeszcze pomogl nici rozplatywac ;) a to moje kochane panie-alpaka moja ,wlasnorecznie-noznie uprzedzona.pierwsza nitka w zyciu.ale mam radoche. welenka i wrzecionko- bede krecic oj bede. pozdrawiam goraco .jestem zmachana ale spac mi sie niechce bo naelektryzowana jestemaz iskry leca.jutro przede dalej. wasza majowababcia

12 komentarzy:

  1. o jej, aż zazdroszczę,że talent masz to wiem nie od dziś, no i prosze potwierdza się
    pozdrawiam
    cieplutko....

    OdpowiedzUsuń
  2. a śpiewałas ,,u przaśniczki siedzą jak anioł dzieweczki.."

    No super ..teraz to dopiero wełna pójdzie w ruch u Ciebie..:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdecznie gratuluję pierwszej niteczki :)
    Masz ochotę przyłączyć się do Prząśniczki ?
    Pozdrawiam:)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż Ci zazdroszczę...Gratuluję zapału..No i talentu...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Wizyta twojej siostry miała bardzo dobry wpływ na ciebie,bo obudziła w tobie wszystkie (?) ukryte talenty.
    A poza tym najlepsi fachowcy to jednak Polacy.Nawet niemożliwe uczynią możliwym.
    Tylko mojej maszyny na razie nie ma kto naprawic.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieki za odwiedziny na mojej stronie twoje prace cudowne no i yorczek moja ukochana rasa przegladnełam twój blog super rzeczy robisz pozdrawiam molcia-kordonek

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no! Naprawdę Cię podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. re : Halinko , ciesze się ,ze będziesz próbowac z twarogiem placuszki one mi bardzo smakują..:)kwestia ich dobrego podsuszenia i jak ostygną są ok !

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie warsztaty. Miłego przędzenia;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne warsztaty, aż zazdrościmy. Gratulujemy udanego przędzenia i życzymy dalszych sukcesów :) Te pierwsze metry samodzielnie uprzędzionej wełny są pewnie najmilsze sercu. Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ..oj! będzie się działo...

    OdpowiedzUsuń
  12. ola muito bonito seu blog adorei em especial a parte do tratamento da lã ,conhecia estes metedos mas so de minha mãe falar muitos parabéns por dar a conhecer este tipo de trabalho abraços e boa semana.

    OdpowiedzUsuń