W tym roku obylo sie bez wiekszych wpadek. Corka byla zawiedziona ,ze tylko w kominku swieczka sie rozlala i zapalila szyszki eh ,taki maly ogien ( swieczki postawilam bo jest tak cieplo ze sie wogole kominka nie chcialo rozpalac) a pare lat temu jeszcze jak mieszkalismy w Polsce zapalila nam sie choinka .Ogni sztucznych z dzieciakami mi sie zachcialo przy plastikowej choince hehehe. Sytuacje uratowal jak zwykle Mikis , cap za koc nakryl gada i po strachu.Opalona byla z jednej strony ale za to ile wspomnien ,dzieciaki sobie opowiadaja jak to bylo kiedys.Zawsze cos sie dzialo. W tym roku jedna tradycja upadla ,matka byla zdrowa ,nie liczac oparzenia oczywiscie ale to maly pikus tym razem.Od zawsze kiedy pamietali ,ja bylam chora jak nie jakis globus to grypa czy inne cholerstwo. Tym razem chyba malo byc super.;). Mysle ze ktos tam na gorze sie mna opiekuje ,bo nawet kiedy gotowalam barszcz wszystko szlo jak z platka. Ja, co barszcz wigilijny ugotowalam 2 razy w zyciu. Cos mi ze smakiem nie podchodzilo ,dumalam i dumalam i w koncu pomoc nadeszla -cukier,lyzka cukru- i tam machinalnie mi sie powiedzialo dzieki Mamo. Poplakalam sie pozniej troszke ,tak mi sie jakos teskno zrobilo. no ale ja tu chcialam napisac ,ze mimo wszytko swieta byly udane ,widze ze rodzina trzyma sie jakos razem ,maja co wspominac ,jak usiadaja przy stole.
Tradycje tez tzymaja ,jednak duzo sie nie zmienia. w tym roku zauwazylismy z Mikisem ze mamy za maly stol. Jak wszyscy usiedlismy przy stole to niestety tak po pansku z lokciami przy sobie . I trzeba bedzie szukac nowego 2 razy wiekszego. ;-).rodzina nam sie rozrasta.
potrawy prawie te same jak co roku ,choc nie robie za duzo ,bo jednak samki sie pozmienialy.Ryba po grecku sie zostala,karpia nikt nie lubi ( ja lubie)zamiast karpia upieklam wielki plat lososia ,tu sie wszyscy rzucili . Uszka poszly jak bulki i jeszcze malo bylo. Salatki sie zostaly . Ah piekne swieta byly ,piekne. tak jak lubie wszyscy razem przy stole i jeden zblakany wedrowiec czyli znajomy Mikisa z pracy( samotny). prezenty dopisaly jak nigdy ,nikt nie grymasil tylko Maya nie mogla sie doczekac
.Kolacja byla pozno i Swiety jakos nas omijal . Tu jak zwykle obsmiali sie ze zestawy do mycia zawsze dostaja. ale tym razem byly dodatkiem .Corom zafundowalismy jednodniowy pobyt w spa ,a synowi cos na pobyt noworoczny.Maya w tym roku zostala zasypana prezentami ,pieknie bylo,oj pieknie. a mnie najbardziej cieszy ze razem wszyscy razem bylismy .zdrowi weseli ,wspominalismy stare czasy opowiadali o nowych .Pdzieli sie oplatkiem ,nikt nosem nie krecil. I tu musze wspomnie o wspanialej dobrodusznej osobie ktora podzielila sie ze mna oplatkiem.Dziekuje ci Kasiula ,gdyby nie ty to bysmy poswieconego oplatka nie mieli. Nowa tradycje wprowadzlismy od 3 lat ,tez do radosci prowadzi.
nazywa sie to krakersy-czyli smieszne niespodzianki .rozrywa sie to pociagajac miedzy soba za konce,wypadaja wtedy jakies drobne smiesznostki i zarciki .A i obowiazkowo korona na glowe
( dziekuje stokrotnie ) Nieslawa przyslala( buziaki)
. Od Kasiulki dostalam piekny serdeczny prezent ,(wisi na centralnym ,na choince)
no i ten oplatek
. pieknie jest cudnie. Dziekuje wszystkim za zyczenia ,za pamiec ,bo czymz sa swieta Bozego Narodzenia. Obcowaniem z ludzmi przeciez . Rozmazalam sie na koniec .tylko jednego w tym roku nie bylo-sniegu. Swieta bez sniegu sa bardzo dziwne .
pozdrawiam swiatecznie majowababcia
ciesze się ze wszystko ci się udało tak powinno byc a ze tęsknisz za rodziną to cię rozumiem też mam najstarszego syna w Niemczech ale musimy się z tym pogodzić pozdrowienia dla rodzinki
OdpowiedzUsuńTo miłe, że wszystko poszło jak z płatka;-)
OdpowiedzUsuńPrzyjemnie się czyta relację z takich ciepłych, rodzinnych świąt.
W ten świąteczno-noworoczny czas przyjmij ode mnie życzenia wszystkiego co najlepsze. Niech świąteczny magiczny nastrój pozostanie z Wami jak najdłużej.
Serdecznie pozdrawiam.
No to super ,że wszystko poszło tak jak miało pojśc :) Najważniejsze, że byliście razem z uśmiechami na ustach ...
OdpowiedzUsuńgratuluje wspaniałych świąt, życzenia jednak się spełniają
OdpowiedzUsuńpiękne prezenty dostałaś
pozdrawiam cieplutko
Halinko - jak Ciebie czytam to mi się dusza raduje. Wspaniałą masz Rodzinkę!
OdpowiedzUsuńSerdeczności Wam już poświąteczne posyłam, by wszystko każdemu się układało i życie bajką było!
Cudnie, że Święta wyśmienicie się udały!
OdpowiedzUsuńPięknie wszystko wygląda super że wszystko się udało, najważniejsze że rodzina szczęśliwa. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPiękne święta, najważniejsze, że rodzina razem....
OdpowiedzUsuńależ piękne świta, a na aniołka aż miło patrzeć :D
OdpowiedzUsuńNie ma to jak kochana rodzinka, świetnie Halinko, że byliście razem....wspaniałe miałaś widzę święta, piękne dekoracje i miłą atmosferę...pozdrawiam i Do Siego Roku...
OdpowiedzUsuńSzczesliwego Nowego Roku Kochana Halinko Ci zycze.)
OdpowiedzUsuńHalinko , miałaś wspaniałe rodzinne , wesołe Święta . Życzę Ci takiego samego szczęścia i radości w Nowym Roku , dużo zdrowia dla Ciebie i Rodziny , tak trzymajcie -pozdrawiam Yrsa
OdpowiedzUsuńPragnę złożyć żarliwe życzenia:
OdpowiedzUsuńszczęścia, zdrowia, wielkiego powodzenia.
Oby troski zginęły w mroku,
podczas nadchodzącego nowego roku,
czyli innymi słowy pysznego szampana
i imprezy do białego rana!
Życzy...Dorcia.