MASKARADA

caly swiat to scena
a ludzie na nim to tylko aktorzy
kazdy z nich wchodzi na scene i znika
a kiedy jest na niej gra rozne role

WILLIAM SHAKESPEARE
("Jak wam sie podoba" 1598-1600

środa, 15 lutego 2012

ROZDAWAJKA PORZADKOWA-czyli cos dla kogos

na poczatek rozdawjka - a pozniej jak leci -reszta.zasady jak wszedzie .i tyle

oczywiscie chodzi o te mala maszyne-szyje super kiedys nawet jensy na niej szylam.
Zrobilo sie u mnie cieplo i wiosennie a u was ponoc snieg wali drzwiami oknami. Z racji tej ze trzeba by troche graciarnie oczyscic i posprzatac w chalupie to wylazlam ze swojego cieplego kokona.Pranie dzisiaj powiesilam w ogrodzie ,dokonczylam pare sprawych zaleglych ze ,niepamietam kiedy zaczelam hehehe. Maya ma ferie to nie bardzo idzie cos robic ,bo koniecznie chce babci pomagac.

 Naszczescie wzielismy sie za porzadki w szafie i tak powstaly sukienki ksiezniczki Drampuzli eheheh .Powyciagalam pare zapomnianych rzeczy i postanowilam cos oddac dla potrzebujacych. Super mala maszyna do szycia-uzywana ale w dobrym stanie . Jeli ktos chce przygarnac to prosze sie zapisywac do konca miesiaca.Pokaze wam jeszcze wymeczona chuste ktorA wkoncu zrobilam .Wyprana schnie ladnie na ogrodku. z duma musze powiedziec ze to moja wlasnorecznie wkrecona welna .ta diabelska.gryzie jakby zeby miala ale po praniU zmiekla.bedzie super na zimniejszy dzien




.w zeszlym roku zaczelam robic kacik pamiatkowy .Zrobilam ramki na zdjecia i tak przelezaly pare miesiecy az dzis wreszcie slonce sie usmiechnelo i powiesilam je na sciane .dlamnie bomba ha!



pozdrawiam majowababcia

wtorek, 14 lutego 2012

WALENTYNKI SRYNKI

Wszedzie   trabia ze dzisiaj walentynki. Jakos to do mnie nie bardzo przemawia. Mikis mi dzisiaj od rana zapowiedzial -Zadnych prezentow nie bedzie ale ciasto musi byc i juz. No to trzeba bedzie sie sprezyc i cos podzialac. Mikis zawsze mi mowi i tak cie kocham caly rok ,bo kto inny z toba by wytrzymal. Rano juz na kolowrotku welne kreci,popoludniu szyje albo na drutach robi a w nocy jakies inne cuda wyprawia i tak caly tydzien a w sobote i niedziele idzie do pracy .No  kto by wytrzymal Tylko jakisWalniety hahahahaah.

No dobra a teraz bedzie o tym jak byc piekna co mi raczej sie nie zdaza bo ja zadna Andzielinia Dzuli nie jestem a nawet wiecej powiem kolo zadnej miss Pieknosci nawet nie stalam ale pracowalam w miejscu gdzie Aneta Kreglica szyla suknie na wybory pieknosci ( to chyba troche sie liczy ,nie?)

Do tej pory pamietam liliowa sukiennke z futrem w tym samym kolorze. No ale ja znow nie o tym. Dorotka z Malego Bialego Domku zaprosila mnie do zabawy o kosmetykach jakich uzywam. I tu niestety musze powiediec ze ja bida z nedza jestem. Od lat uzywam tego samego i moge powiedziec ze zmarszczek to na mym dziobie jeszcze nie widac, no kurze lapki troche i lwia zmarszcza ale kto by tak tam mocno sie przygladal hehehe. Tym specyfikiem na cale zlo jest krem nivea - do twarzy lekki a do rak tlusty. Tylko latem pozwalam sobie na wysuszone cialo (uhahahaha kosciotrup normalnie) nakladac jakies balsamy czy odzywki.

No i oczywiscie na pachwiny puder zwykly dla dzieci ,bo inaczej chodze jakbym cos miedzy  nogami miala hahahahahaha(czyli za grube uda) do tego jedynie tusz do rzes i blyszczyk na usta i tyle. Zadnej filozofi nie ma. U kosmetyczki nigdy nie bylam, jedynie co to staram sie chodzic na basen( brak morza bueee) . I tak to malo zadbanie wyglada u mnie .Wlosy farbuje sporadycznie,podobaja mi sie te srebrne przeswity pomiedzy czarnymi wlosami. Maja mi wczoraj powiedziala -babcia ty masz czarne wlosy jak ja ale blond buzie ,a dziadek blond wlosy ale buzie ma pink hahahaha- normalnie alcocholik .hahahahaahhahahahahahaah.Ale chcialam tu opowiedziec historie smieszna az straszna . Moja mama kiedys lubila bardzo dbac o siebie ,farbowala wlosy na kruczoczarne .Uzywala roznych specyfikow z roznym skutkiem ale najlepszym z nich byla nafta. Smarowala nia wlosy ,zeby byly bujne i zeby lupiezu nie bylo. Moj brat kiedys poprosil mame zeby mu ta nafta nasmarowala wlosy ,bo mial taki lupiez ze na ramionach wygladalo jakby mu ktos pudrem dla dzieci sypal. No i nasmarowala go,kazala zalozyc worek foliowy na glowe i trzymac przez noc. W nocy brat sie obudzil i mowi do bratowej-Grazynka cos sie dzieje ,bo ja nie moge tego worka zdjac z glowy . Matko co sie wtedy dzialo caly dom sie zbudzil zobaczyc co ta kobita tak wrzeszczy . A tu stal przednia czlowiek -prosiak hahahahahaha glowa tak napuchnieta ze oczu nie bylo widac normalnie swinski ryjek.

zdjecie pochodzi ze strony fmix.pl


Wymyli ta cala nafte ile sie dalo brat cala noc w wannie siedzial i glowe woda polewal hahahha.niestety swinski ryjek zostal mu sie prawie na tydzien a lupiez na zawsze ahahahha.Choc potem kiedy mozna bylo juz obkupic sie roznosciami to jakos troche zmalal. Do tej pory kiedy spotykam sie z siostra to to wspominamy i smiejemy sie tak ze nas brzuchy bola ,choc dla mojego brata to smieszne nie bylo ,bo niestety mogl zejsc od tej nafty ale naszczescie dobre sie skonczylo i tylko historia o prosiaku zostala -a no i lupiez choc mniejszy hahaha.

no to do obczytania. majowababcia

poniedziałek, 13 lutego 2012

DIABELSKA WELNA-czyli cos na wynos

Z sila wodospadu wzielam sie dziasij za filcowanie poncza i niestety porazka na calej lini.Welna to zwelde ,,wygladala super do filcowania ,piekny wlos i wogole na pierwszy rzut oka wszystko jak ok. Jak tylko zaczelam odrazu sie kapnelam ze z tej chmurki to deszczu nie bedzie. Ulozylam caly przod umydlilam jak trzeba a ta diebelska welna ani drgnela.nie lapnie i nic.










 a tutaj ju z misce po potraktowaniu ja wrzatkiem, mydlinami i kazdym rodzajem -wody zimnej i cieplej i wogole wszytkim co mialam pod reka. Ta cholera nawet nitki niezalapala .Tak samo wyglada przed jak i po filcowaniu, puch i tyle.Czyli dzisiaj  poncza nie bedzie musze poszukac innej welny.  A tak sie cieszylam ze sobie cos urobie.Humorek dzisiaj niedopisuje niestety. Jutro walentynki i wiecie co sobie kupilam drum carder hahaah teraz tylko musze Mikisa przekonac ze to on chcial mi to kupic a ja tylko prezent wybralam.A okazja byla bo kosztowal tylko 75 f ,gdzie na ebayu normalnie mozna kupic w przedziale miedzy 170-350.Okazja mi sie trafila to chyba za ten humorek .
i tak to wyglada welna na wynos.nagaje sie tylko do wyniesienia na ogrod zeby sobie schnela.
radocha na maksa.
majowababcia

piątek, 10 lutego 2012

JAK PARYSZWA OWCA?





Co znaczy powiedzenie -jak parszywa owca? Ja dzisiaj pekam z dumy na soba ,benajmniej nie jak parszywa ale zrobilam cos ,dokonalam czegos.wlasnorecznie ukrecona welna i" tymy rencamy"zrobiony prawie musialam dokrecic motek-swetrek.ah ciesz sie ciesze.to moje pierwsze duze dzielo z mojej welny -HHHHHHHHHHhuuuuuuuuuuuuuuraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

wtorek, 7 lutego 2012

I TYLKO WELNA MOZE NAS URATOWAC- czyli cos o straszydlach

Tak jakos mnie trafilo ze nic mi sie nieche. Ta pogoda to dobija totalnie. Potrochu cos tam grzebie dokanczam stare straszydla co mnie mecza. Gdzie nie spojrze jakas robotka zaczeta.Meczace to jak diabli ,wiec sie wzielam za dokonczenie.Mikis marudzi- co sie pieklisz,co sie spieszysz przeciez masz czas,na akord nie robisz a mnie jakos tak do glowy wpadlo ze naprawde musze skonczyc to co zaczelam zeby nowe moglo powstac. Przez tydzien internetu nie bylo to sie nawet czas znalazl cos pogrzebac i cos poszyc. W mojej kuchennej pracowni maszyna stoi rozlozona wiec jest luzik -siadam i szyje. Klienci dopisuja i dobrze bo chce sobie kupic overlok a to maly wydatek nie jest. Welny mam cale wory ,z tej ukreconej zaczynaja powstawac powoli jakies tworki i dopiero w trakcie widac niedoskonalosci i jakie potworki mi powychodzily.



 Narazie zostawilam krecenie i pochlonelo mnie filcowanie mam pare pomyslow ale wciaz sa w powijakach eheheh.

 berecik z resztek mohairu i filcowy kwiatek-ostatni hit u mnie w pracy -hehehe



 Choc jeden wyraznie kielkuje,tylko ze ja naprawde musze miec czas zeby sie tym zajac .Nie lubie jak ktos  sie kreci mardzi i przeszkadza w pracy. Do tworzenia musze miec wolna chate i przestrzen.Do szycia to wystarczy wolna kuchnia.Co chwila jakis ludzik sie trafi ktory potrzebuje skrocic spodnie lub zwezyc( jakie to dziwne ludzie chudna czy co ? a ja nie moge) Ostatnio trafil mi sie klient ktory robi piekne tapicerowne krzesla i poprosil mnie o szycie tapicerki. Miam- to mi sie spodobalo i szyje teraz pokrowce na fotelowe poduchy. AAA  mialam jeszcze wspomniec tak mimochodem bo niewiem czy mi sie trafi. W miescie obok bedzie wystawa Alpaki. Zobaczylam ogloszenie na ktoryms z blogow i odrazu wpadalam na pomysl zeby tam pojechac .Kupilam bilet i po namysle doszlam do wniosku ze niewiem czy pojade. Nie dosc ze to w moje urodziny( prezent sobie zrobilam hehehe) to jeszcze w moim miescie odbywac sie  beda  coroczne wyscigi konne drugie po Ascot . Ludzi bedzie wszedzie pelno co za tym idzie pracy po pachy. I tak sobie mysle czy bede mogla sie wyrwac -czas pokaze.Ale jakby ktos chcial sie wybrac ze mna to mam ilet dla 4 osob -zapraszam.
moze nie optymistycznie ale koncze juz heheh

ps-bloger zjadl moje blogi ktore obserwuje."$"£$£"$£"%£$%%£$^$^%$. Odzyskalam czesc ale dalej cos nie jest tak jak potrzeba ,bo niechca mi sie dodawac do listy. W zwiazku z tym niegniewajcie sie jesli pisze malo komentow ,bo ja poprostu zgubilam wasze blogi .

moja pierwsza proba filcowania kapci .narazie daleko im do czegos ale po wypranui w pralce sa super i pasuja jak ulal





pozdrawiam majowababcia

wtorek, 31 stycznia 2012

JAK W MORSKIEJ TONI- czyli matka filcuje obiadu nie ma.

Troche sie tak czlowiek ogarnal ,wzial za siebie heheheeh. Od rana korcilo mnie zeby cos pofilcowac chyba znow stara milos sie odezwala. Nakupowalam  czesanek w roznych kolorach-smierdza uhhuu. Wzielam sie za filcowanie podspiewujac sobie Skaldow -" Z wierzchu baranica a pod spodem smoking- i  taki szaliczek w morskiej toni sie wylowil. Chyba czas schowac dresy do szafy i zostawic tylko te na ranne bieganie.Wogole powoli trzeba cos ze soba zrobic. Narazie jest zimno i jedynie o sie chce sie robic to walnac pod kolderke do cieplego miejsca tudziez elektrycznego koca,a wtedy mysli gnaja jak szalone. Zaczelam przegladac moje welny i takie rozne pomysly powpadaly do glowy ze chyba dozyje zanim sprobuje to wszystko zrealizowac. Na ten czas najlepiej robic na drutach ale co z tego jak jak mam 5 roznych robotek rozpoczetych i zadna tak naprawde nieskonczona. Sama sie bije po lapach ze trzeba skonczyc jedno i wtedy zaczac drugie ale niestety tak kusi i kusi.Ale wracajac do szaliczka tak mnie nanioslo na te morska ton .Taki semtyment dostalam po tym jak sie naogladalam sie  mojego kochanego  morza i troszke tez pozazdroscilam siostrze jej pieknych prac. Wzielam sie ochoczo do pracy ,nastawilam wszystko . Poszlo super ,naprawde mi sie podoba i napewno bedzie noszalne. Tarlam i tarlam te welny az zapomnialam ze obiad zgodzilam sie dzisiaj robic. Od jakiegos czasu synek wyzywa sie w kuchni ,wiec mam wolne i moge sie wyzywac na moich welnach i kolowrotkach. Aaaaaaaaa no i obiad mialam zrobic..synek zadzwonil" matka jak tam zapiekanka gotowa juz,bo wracam do domu cos bym wrabal" oknelam sie z amoku i mysle wolci! . trzeba sie sprezyc i zaczac jaks robote kuchena i w ten czas synek sie naszedl ,patrzy co tam matka tworzy i oswiadczyl -no tak matka filcuje obiadu nie ma. A mi sie wlasnie przypomnialo ze mielone w mikrofali rozmraza sie od rana hahahaah.ak to te moje robotki mnie  hipnotyzuja hehehe



tak wyglada moja morska ton na szyji corki .
broszka to robota mojej siostry .piekne prawa.? wiedzialam ze ta broszka kiedys do czegos sie przyda.





a tu skromne ja. naprawde musze przyznac ze nawet mikisowe zdjecia tem razem fajnie wyszly
.przesluchanie-przyznaj sie zamiast gorsetu na brzuch zrobilas sobie na szyje-zapytal ten co brzucha nie ma( znaczy sie ukrywa ) hahahahaha.

 Manka widzac babcie przeszukujaca szafy i przeobrazenia tez zapragnela  z babcia troszke poszalec.

 a malam jeszcze pokazac moj kolowrotek zakoszony siostrze po mojej mamie.
 i welna 10 kilo normalnie biznes zrobilam 3.5 za kilogram.

eh bedzie sie dzialo .narazie przede jak szalona  jeszcze te ktore mialam w domu wczesniej zakupione. cuda cudenka wychodza.

pozdrawiam majowababcia

sobota, 21 stycznia 2012

hello hello Poland nadaje majowababcia

dzisiaj seria nie autorska.Polska Polska sie klania. Mam nowa wiadomosc przelotowa.Siostra moja zaczela pisac bloga przy mojej malej pomocy.I oczywiscie zaproponowalam Rozdawajke na dobry poczatek.




wracam z nowym zyciem we wtorek mam cale dzieisc kilo welny i stary kolowrotek mojej mamy heheh